KrakówPrzewodnik
Artykuły · Rowerem

Kraków rowerem: jak jeździć po mieście i nie zwariować

Najważniejsza rada: wyjedź poza Planty. Tam zaczyna się miasto, które naprawdę jest na rower.

MMagdalena5 min czytania

Jeżdżę po Krakowie rowerem od dwudziestu lat i wiem, że ma opinię trudnego: brukowane Stare Miasto, tramwaje, zatłoczone chodniki. To prawda, ale tylko w promieniu kilometra od Rynku. Dalej Kraków jest płaski, poprzecinany bulwarami, parkami i ścieżkami, a do najpiękniejszych miejsc, Tyńca, Zakrzówka, Lasu Wolskiego, dojeżdża się bez jednego podjazdu albo z jednym, ale za to z widokiem.

Zacznij od Wisły. Bulwary po obu stronach rzeki to trzydzieści kilometrów asfaltu bez samochodów, od Tyńca na zachodzie po Nową Hutę na wschodzie, z Wawelem w połowie drogi. Wiślana Trasa Rowerowa jest oznakowana, ma mapy na tablicach i prowadzi dalej, aż do Oświęcimia i Sandomierza, jeśli ktoś ma ochotę. Dla mnie to trasa na każdy wolny poranek: kawa pod Wawelem, piętnaście kilometrów do Tyńca, obiad w klasztornej restauracji, powrót z wiatrem.

Drugi kierunek to zachód: Błonia, Park Jordana i Las Wolski. Błonia to 48 hektarów łąki w środku miasta, po której wolno jeździć alejkami; dalej Cichy Kącik i aleja Panieńskich Skał prowadzą pod górę do Lasu Wolskiego, gdzie jest zoo, dwa kopce i ścieżki, na których można się zgubić na pół dnia. To jedyna trasa z podjazdami, ale po niej wszystko w Krakowie wydaje się płaskie.

Rower miejski działa od wiosny do jesieni i ma stacje w całym centrum; wypożycza się go aplikacją, pierwsze minuty są darmowe. Na całodniowe wycieczki lepszy jest rower z wypożyczalni, których kilka jest na Kazimierzu i przy bulwarach, albo własny. Większość pociągów regionalnych zabiera rowery, co otwiera trasy w jedną stronę: rowerem do Ojcowa, pociągiem z powrotem.

Kilka zasad, których nauczyło mnie miasto. Na Rynku i w Sukiennicach rower prowadzimy, nie dlatego, że ktoś pilnuje, tylko dlatego, że tłum tego wymaga. Torowisko tramwajowe przecinamy pod kątem prostym, zwłaszcza na mokro. Na bulwarach dzwonek i uśmiech wystarczą na wszystko. I najważniejsze: zabierz obwarzanek. Każda trasa w Krakowie smakuje lepiej z obwarzankiem w koszyku.

Siedem tras, które lubię najbardziej, opisałam w aplikacji rowerowej: z lektorką, która opowiada na postojach, i strzałką, która prowadzi między nimi. Jeśli jesteś w Krakowie dłużej niż dwa dni, poświęć jeden na rower. Zobaczysz miasto, którego z Rynku nie widać.

Wesprzyj

Lubisz te opowieści?

Strona i obie aplikacje są darmowe i bez reklam. Jeśli chcesz, żeby powstawały kolejne trasy i artykuły, postaw mi kawę.

Postaw kawę Wesprzyj