Guzik Oracewicza
Jak krakowski pasamonik zastrzelił rosyjskiego pułkownika guzikiem.
W 1768 roku, w czasie konfederacji barskiej, Kraków oblegały wojska rosyjskie. Na murach bronili się mieszczanie. Marcin Oracewicz, pasamonik, czyli wytwórca ozdobnych taśm i guzów, strzelał z Barbakanu, a gdy skończyły mu się kule, odciął guzik od własnego żupana, nabił nim strzelbę i trafił pułkownika Panina. Oblężenie się załamało.
Czy to prawda, nie wiadomo, ale Oracewicz był postacią historyczną, a tablica na Barbakanie od strony Plant upamiętnia go od 1912 roku. W Krakowie mówi się do dziś, że kto nie ma kul, niech strzela guzikami.