KrakówPrzewodnik
Artykuły · Rowerem

Do Tyńca bulwarami, czyli najpiękniejsze 13 kilometrów Krakowa

Opactwo na skale nad Wisłą, do którego z Rynku dojedziesz w godzinę. To moja ulubiona trasa i chcę ci ją podarować.

MMagdalena4 min czytania

Zacznij pod Wawelem, przy smoku. Zjedź na bulwar Czerwieński i trzymaj Wisłę po lewej stronie. Pierwsze trzy kilometry to miasto: most Dębnicki, bulwary pełne biegaczy, po drugiej stronie klasztor Norbertanek i kopiec Kościuszki nad nim. Potem miasto się kończy. Za mostem Zwierzynieckim zaczyna się wał, na nim asfalt, a dookoła łąki, krowy i cisza, jakby Kraków został sto kilometrów za plecami.

Po prawej mijasz Przegorzały z zamkiem na skale, zbudowanym w latach 40. dla niemieckiego gubernatora, dziś z kawiarnią i tarasem widokowym, do którego warto podjechać w drodze powrotnej. Dalej, na wzgórzu, bielą się wieże klasztoru Kamedułów na Bielanach. Mnisi żyją tam w milczeniu, w osobnych domkach, a kobiety wpuszczają tylko w kilka dni w roku. Z wału widać go najlepiej.

Tyniec pojawia się nagle, za zakrętem rzeki: opactwo benedyktynów na wapiennej skale, dwadzieścia metrów nad wodą, z wieżami i murami jak z obrazu. Mnisi są tu od około 1044 roku, czyli prawie tysiąc lat, z przerwą na kasatę w XIX wieku, po której klasztor stał w ruinie i został odbudowany dopiero po wojnie. Wjazd na dziedziniec prowadzi stromo pod górę; rower zostaw przy bramie, warto.

W klasztorze jest kościół z barokowym wnętrzem, muzeum w dawnych piwnicach, sklep z produktami benedyktyńskimi (nalewki, miody, kosmetyki robione przez mnichów) i restauracja z tarasem nad Wisłą, w której obiad smakuje jak nagroda. Latem na skałach poniżej klasztoru siedzą ludzie z nogami nad wodą, a prom przewozi na drugi brzeg, do Piekar.

Wracać możesz tą samą drogą albo pętlą przez Skawinę i Zakrzówek, jeśli masz siły na dodatkowe dziesięć kilometrów. Ja zwykle wracam bulwarami, pod wiatr albo z wiatrem, i zatrzymuję się na Przegorzałach na kawę z widokiem na trasę, którą właśnie przejechałam. W aplikacji rowerowej ta wycieczka jest pierwsza: lektorka opowie ci po drodze o Norbertankach, Kamedułach i o tym, skąd mnisi wzięli się nad Wisłą.

Wesprzyj

Lubisz te opowieści?

Strona i obie aplikacje są darmowe i bez reklam. Jeśli chcesz, żeby powstawały kolejne trasy i artykuły, postaw mi kawę.

Postaw kawę Wesprzyj